Kwiecień 2026
wpis z dnia 03.04.2026Pytanie typu filozoficzno-bytowego, może też naukowego. Czy tak zwany Kosmos, w tym Kosmiczną pustkę/nic tworzą ludzie, tu na tak zwanej Ziemi? Może to wydaje się nierealne, ale to chyba tak właśnie jest.
Czym jest tak zwany Kosmos, w tym tak zwana Kosmiczna pustka, bo podobno nie próżnia. To, jakby nie było, patrząc z Ziemiocentrycznego punktu widzenia, efekt działań typu Fizyka/Chemia tu, na Ziemi. Jak wiadomo w Fizyce/Chemii działają różne siły i oddziaływania. Można by rzec że Rzeczywistość jest w ciągłym trybie produkcji. Jak wiadomo, przy produkcji czegoś tworzą się też tak zwane odpady. Co mogłoby być "odpadem" przy produkcji tak zwanej Rzeczywistości? Jeżeli Rzeczywistość to coś to odpadem powinno być nic albo coś nieprzydatnego, nie funkcjonalnego w danej Rzeczywistości. I to nic albo to coś powinno być z tejże Rzeczywistości ulatniane jak przysłowiowa kamfora poza tę Rzeczywistość. Czyli, w przypadku Ziemi, poza Ziemię, w tak zwany Kosmos. I to produkowane przez ludzi nic albo "coś" nieprzydatnego powinno ulatując w Kosmos wywierać jakiś wpływ na stan tegoż Kosmosu. Czyli, chyba powinno napędzać ruch Kosmosu, jego tak zwane rozszerzanie się i ogólnie rotację, czy co to się tam dzieje. Zarówno lokalnie jak i globalnie. Cz to by wyjaśniało skąd i dlaczego bierze się rozszerzanie tak zwanego Kosmosu? Pewnie tak, ale pewnie nie dla naukowców zajmujących się badaniem przestrzeni Kosmicznej i tłumaczeniem zawiłości z nim/nią zwiazanych. A, gwiazdy, planety i cała reszta? Podobnie. I to oczywiście nie jest jakiś mój wymysł albo patent. Bo te tezy były już znane w tak zwanej zamierzchłej przeszłości. Wiele mitów, też tych mniej propagowanych sugeruje że różni ludzie/Bogowie tworzyli gwiazdy, planety i całe galaktyki. Zarówno chęcią tworzenia tychże jak i swoją postawą względem ludzi, sytuacji i tym podobnych zdarzeń których byli udziałowcami. A skąd bierze się tak zwana pustka, czyli odpad który by zasilał tak zwany Kosmos? To chyba dość oczywiste i proste. Odpadem musi być tak zwane nic albo energia/pozostałości po tworzeniu czegoś. Oczywiście to nie musi być czyste nic, choć pewnie czasami jest - to zależy od doskonałości w tworzeniu czegoś. Im bardziej coś jest doskonałe tym bardziej czyste jest nic które powstaje przy tworzeniu tego czegoś. A, czy w ogóle jakieś nic powstaje? Oczywiście. Bo nic (już to kiedyś nadmieniałem) to też coś. I to duże coś. A powstaje dlatego że tak działa Fizyka/Chemia. Bo zawsze coś musi być. Nawet jeżeli jest to tak zwane nic.
